Przebudowa strony to wydatek, który łatwo odkładać, bo stara strona zwykle nadal działa. Pytanie brzmi jednak nie „czy działa”, tylko „ile kosztuje to, że działa tak, jak działa”. Poniżej sygnały, które przesądzają o przebudowie, i sytuacje, w których wystarczy poprawka.
Pięć sygnałów, że czas na przebudowę
1. Strona nie obsługuje segmentów, które sprzedajesz
Obiekt przyjmuje grupy, konferencje i wesela, a strona ma jedną zakładkę „Oferta”. Każde dołożenie nowego segmentu kończy się doklejaniem kolejnej sekcji do strony głównej. To nie jest problem treści, tylko struktury, a struktury nie da się poprawić kosmetycznie.
2. Każda zmiana wymaga programisty
Jeżeli dodanie pakietu świątecznego albo zmiana ceny wymaga zlecenia i czekania na wolny termin, obiekt przestaje aktualizować stronę. Po roku strona pokazuje zeszłoroczne ceny, a zespół komunikuje się wyłącznie przez social media.
3. Strona jest wolna na telefonie i nic już nie pomaga
Optymalizacja obrazów i cache mają swoje granice. Jeżeli motyw ładuje kilkanaście bibliotek, a strona główna waży kilka megabajtów, poprawki punktowe dają kilka procent, a nie zmianę rzędu wielkości.
4. Silnik rezerwacyjny nie da się sensownie osadzić
Stare motywy często nie radzą sobie z nowoczesnymi widżetami rezerwacyjnymi na telefonie. Efektem jest ścieżka rezerwacji, która wygląda na obcą i traci gości w ostatnim kroku.
5. Nie da się jej rozwijać
Brak wsparcia dla motywu, wtyczki bez aktualizacji od lat, kod bez dokumentacji. Taka strona z każdym rokiem robi się droższa w utrzymaniu i bardziej narażona na incydenty.
Kiedy wystarczy odświeżenie
- struktura jest dobra, ale treść jest przestarzała i trzeba ją przepisać
- problem dotyczy warstwy wizualnej: typografia, kolory, jakość zdjęć
- brakuje jednej lub dwóch podstron, na przykład oferty dla grup
- strona jest sprawna, ale nie ma pomiaru: brak analityki, brak śledzenia zapytań
W tych przypadkach przebudowa jest marnowaniem budżetu. Lepiej wydać te pieniądze na treść, zdjęcia i kampanię.
Czego nie wolno zgubić przy migracji
- Adresy podstron. Każdy stary adres musi mieć przekierowanie na nowy odpowiednik. Bez tego znika pozycja budowana latami.
- Treści, które przynoszą ruch. Przed przebudową warto sprawdzić, które podstrony faktycznie pracują, i przenieść je w całości.
- Kody analityczne i konwersje. Nowa strona bez pomiaru to trzy miesiące bez wiedzy, czy zmiana pomogła.
- Integracje. Silnik, newsletter, formularze, kalendarz wydarzeń. Każdą trzeba przetestować po uruchomieniu, nie przed.
- Materiały drukowane. Adresy z ulotek i wizytówek też muszą działać.
Nie wiesz, czy u Ciebie wystarczy poprawka?
Sprawdzimy stronę i powiemy wprost, co jest opłacalne
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Jeżeli wystarczy odświeżenie, to właśnie to powiemy. Przebudowa ma sens tylko wtedy, gdy zwraca się w rezerwacjach.
Najczęstsze pytania
Czy przebudowa zawsze obniża pozycje w Google?
Nie, jeżeli adresy zostały poprawnie przekierowane, a treść przeniesiona. Spadki po migracji są niemal zawsze skutkiem pominięcia mapowania adresów, a nie samej zmiany wyglądu.
Kiedy najlepiej przebudować stronę obiektu sezonowego?
Zaraz po sezonie. Wtedy jest czas na testy, a ewentualne wahania ruchu wypadają w miesiącach o najmniejszej sprzedaży.
Czy da się przebudować stronę etapami?
Tak i często to najrozsądniejsza droga: najpierw nowa strona główna i ścieżka rezerwacji, potem podstrony segmentowe, na końcu blog i archiwum.